Kontakt | | | |

Bądźcie odpowiedzialni za ład społeczny i moralny, ład myśli i uczuć, odpowiedzialni za przyjęte na siebie obowiązki, za miejsce, jakie zajmujecie w ojczyźnie, w narodzie, w państwie, w życiu zawodowym. Tą drogą idzie się do wielkości.
Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski

XLI Konkurs Ludowej Sztuki Religijnej w Kielcach

Kielecki konkurs, przez wiele lat związany z regionem i jego pograniczami, niepostrzeżenie stał się przeglądem o charakterze ogólnopolskim. Niewątpliwie podnosi to rangę tego wydarzenia artystycznego, które na trwałe wpisało się w działalność kieleckiego Oddziału Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”.

Tegoroczna edycja otwiera piątą dekadę dorocznych prezentacji współczesnej sztuki religijnej, najstarszej i zarazem najciekawszej w regionie inicjatywy kulturalnej. Komisja Artystyczna oceniła 130 prac (rzeźby w drewnie, glinie, malarstwo) i wyróżniła najciekawsze, kierując się wartościami w zakresie formy, kompozycji, polichromii i własnej interpretacji tematu.

Wśród rzeźbiarzy interesująco zaprezentowali swoją twórczość wyróżnieni I nagrodą ex aequo Grzegorz Król z Końskich i Dionizy Purta z Białegostoku, twórcy o zdecydowanie odmiennej wyobraźni plastycznej. Rzeźby pierwszego z artystów, dojrzałe warsztatowo, cechują się walorami edukacyjnymi i artystycznymi, zwłaszcza Zesłanie Ducha Świętego, barwny fryz subtelnie zarysowanych postaci Matki Bożej i Apostołów.

Indywidualny charakter mają rzeźby Dionizego Purty, który przemawia do odbiorcy językiem prostym, a wzrusza szczerą i naiwną poetyką. Szczególną uwagę zwracają kapliczki, których estetyka przywołuje klimat dawnych wiejskich kapliczek i krzyży przydrożnych.

Zbigniew Łabuda z Kielc obok wyobrażeń Madonn, których urodę wywodzi z ludowo-barokowego wzorca, przedstawił reliefowe kompozycje o bogatej narracji i żywej kolorystyce. Pozytywną ocenę komisji zyskała Szopka Wojciecha Grzędowskiego z Petrykoz i rzeźby Jana Domińczyka z Kielc, który od ponad ćwierćwiecza rzeźbi z ogromną pasją
i zamiłowaniem.

Skromniej reprezentowane było malarstwo, z uwagi na małą liczbę twórców działających w tej dziedzinie. Duże uznanie zyskały malowane kredką obrazy Damiana Rebelskiego z Bydgoszczy. W życiu tego młodego twórcy sztuka pełni funkcję terapeutyczną. Najwyżej ocenione zostały obrazy Święty Piotr opowiada Korneliuszowi o Jezusie – za narracyjność sceny oraz Matka Boska z Dzieciątkiem i Janem Chrzcicielem – za kompozycję, w której dominuje hieratyczna sylwetka Niewiasty, a wzrusza pomniejszona do wielkości dziecka postać św. Jana z krzyżem.

Wśród prac Lucyny Kozłowskiej ze Skarżyska-Kamiennej ciekawą, diagonalną kompozycją oraz klimatem przedstawienia wyróżnia się obraz Święta Rodzina.

Andrzej Ślęzak, także ze Skarżyska-Kamiennej, po raz pierwszy przedstawił swoje rzeźby i obrazy do oceny. Uwagę jury zwrócił obraz Kolędnicy, co powinno być wskazówką, w jakim kierunku twórca ten powinien doskonalić swój warsztat.

Interesująco zaprezentowali tego roku swoją twórczość ceramicy. I nagrodą uhonorowano rzeźby Henryka Rokity z Rędocina – różnorodne pod względem plastycznym i pokryte pięknym w tonacji szkliwem.

Bogactwem treści i walorami poznawczymi wyróżniają się rzeźby Elżbiety Klimczak z Obic, a ekspresją formy prace Czesława Seweryńskiego z Odrowąża i Władysława Berusa z Mroczkowa.

Węższy niż zazwyczaj krąg wykonawców nie wpłynął na obniżenie poziomu konkursu. Nagrodzono i wyróżniono prace wzruszające szczerą ekspresją, uderzające odwagą rozwiązań kompozycyjnych i kolorystycznych. Twórcy tych dzieł, operując nader skromnymi środkami plastycznymi, wybieranymi zwykle instynktownie, przekazują wiedzę o tradycji religijnej, głęboko zakorzenionej w polskiej kulturze, wskazując na jej bogactwo i różnorodność.

Wystawę dedykujemy pamięci Marty Czerwiak, którą na zawsze pożegnaliśmy w maju tego roku. Związana zawodowo z kieleckim Oddziałem Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” była współorganizatorką wszystkich dotychczasowych konkursów i wielką przyjaciółką twórców ludowych. To dzięki Jej stałym, często osobistym kontaktom oraz przekonywającym, szczerym zachętom zawdzięczamy obecność wielu wiernych kieleckim konkursom artystów, a także udział nowych, dotychczas nieznanych wykonawców. Na Niej co roku spoczywał trud szukania sponsorów i współorganizatorów. Taka, niezwykle ciepła w kontaktach i zaangażowana bez reszty w sprawy twórców, na zawsze pozostanie w naszej, bliskich Jej przyjaciół i współpracowników, pamięci.

Nina Skotnicka