Kontakt | | | |

Bądźcie odpowiedzialni za ład społeczny i moralny, ład myśli i uczuć, odpowiedzialni za przyjęte na siebie obowiązki, za miejsce, jakie zajmujecie w ojczyźnie, w narodzie, w państwie, w życiu zawodowym. Tą drogą idzie się do wielkości.
Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski

W trosce o człowieka i dobro wspólne

„Czuwajcie, trwajcie mocno w wierze, bądźcie mężni i umacniajcie się! Wszystkie wasze sprawy niech się dokonują w miłości” (1 Kor 16, 13-14). Słowa św. Pawła stanowią biblijną inspirację nowego dokumentu społecznego, który Pasterze Kościoła w Polsce kierują w ostatnim czasie do wszystkich, którym leży na sercu dobro naszej ojczyzny. „W trosce o człowieka i dobro wspólne” jest tekstem poruszającym najpilniejsze problemy współczesnej Polski, adaptacją społecznego nauczania Kościoła w naszych warunkach. Jest owocem głębokiego przekonania, że wiara w Chrystusa rodzi odpowiedzialność społeczną. W kontekście poważnego kryzysu wartości, które przez całe stulecia były swoistego rodzaju „narodowym spoiwem”, pozwalając przetrwać naszej ojczyźnie w najcięższych czasach, dzisiejszy postęp bez odwołania się do owego „spoiwa” może okazać się iluzoryczny, a w konsekwencji może nawet zagrozić istnieniu narodu.

Opublikowanie takiego dokumentu w tym okresie, ma niewątpliwie związek z wieloma negatywnymi i niepokojącymi zjawiskami społecznymi. Od kryzysu małżeństwa i rodziny, poprzez globalizację kultury, rozumienie i praktykowanie patriotyzmu, niski poziom i język debaty publicznej, aż po sposób pojmowania i realizowania działalności gospodarczej, czy też nieodpowiedzialny biznes medialny. Warto bliżej zapoznać się z najważniejszymi kwestiami, podejmowanymi przez biskupów w trosce o człowieka, rodzinę, kulturę, politykę, gospodarkę i media.

Godność człowieka jest jego najcenniejszym dobrem. Dlatego nikt nie może być traktowany jako przedmiot lub „narzędzie” do osiągania nawet najbardziej szlachetnych celów. „Wyraźnie sprzeciwia się godności człowieka i z moralnego punktu widzenia nie do przyjęcia jest m.in. aborcja, eutanazja, sztuczne zapłodnienie, wykorzystywanie komórek macierzystych z embrionów ludzkich oraz klonowanie. I żaden cel, żadne powoływanie się na dobro człowieka, nie usprawiedliwia takiego postępowania” (nr 4). Autorem praw człowieka nie jest państwo, władza polityczna, czy jakaś grupa społeczna lecz sam Stwórca, dlatego każda władza ma obowiązek prawa te szanować i bronić, a nie łamać i zmieniać w imię demokracji, sprowadzonej do większości parlamentarnej. Niebezpieczny jest relatywizm etyczny, który bywa traktowany jako wręcz jeden z podstawowych warunków demokracji, gwarancja tolerancji i wzajemnego szacunku.

W tematyce rodziny, powołując się szczególnie na nauczanie bł. Jana Pawła II, zdaniem biskupów atakowana jest dziś sama jej koncepcja jako wspólnoty, której podstawę stanowi małżeństwo mężczyzny i kobiety. Wyrażają ubolewanie z powodu starzenia się naszego społeczeństwa i poważnych problemów w funkcjonowaniu systemu emerytalnego. Załamanie demograficzne grozi wybuchem niebezpiecznego konfliktu międzypokoleniowego. Jednocześnie zwracają uwagę, iż zabijanie nienarodzonych, szeroko propagowana antykoncepcja i brak polityki rodzinnej przyczyniły się do bardzo złej sytuacji demograficznej Polski.

W kontekście zadań wychowawczych, jakie spoczywają na rodzicach, wśród czynników decydujących o szczęściu dziecka na pierwszy plan wysuwa się doświadczenie miłości i akceptacji, które powinno być udziałem każdego nawet niepełnosprawnego dziecka. Nie ulega wątpliwości, że dziecko dla właściwego rozwoju potrzebuje obojga rodziców. Niedopuszczalna jest więc adopcja dzieci przez związki osób tej samej płci. W procesie wychowania dzieci chodzi o to „ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem – o to, ażeby bardziej był, a nie tylko więcej miał – aby więc przez wszystko, co ma, co posiada, umiał bardziej i pełniej być człowiekiem – to znaczy, ażeby również umiał bardziej być nie tylko z drugimi, ale także dla drugich” (nr 11).

Kultura jest wyrazem człowieka, potwierdzeniem jego człowieczeństwa. Kiedy człowiek ją tworzy, przez nią tworzy siebie. Tworzy ją we wspólnocie z innymi. Jest ona wyrazem międzyludzkiej komunikacji, współmyślenia i współdziałania ludzi. Pozostaje ona na służbie wspólnego dobra. Niestety, wiele elementów codziennej kultury, w tym sama działalność artystyczna, nie podlega dziś żadnym prawom. Istnieje w dużej mierze przyzwolenie społeczne na traktowanie w sposób dowolny tego, co ma być nośnikiem dobra, prawdy i piękna. „Brak wyrazistych oczekiwań ze strony społeczeństwa zaowocował zaskakującymi formami działania, które nazywane są sztuką, chociaż w żaden sposób nie przyczyniają się do pomnożenia dobra wspólnego. Brak norm i zasad w dziedzinie kultury jest przyczyną ekspansji kultury bezwstydu. Ogromne zamieszanie w sposobie rozumienia wstydu zostało spowodowane celowymi działaniami, najczęściej o charakterze komercyjnym, wykorzystującymi sferę intymną człowieka jako towar. Troska o moralność we współczesnym świecie, także w dziedzinie kultury, jest wielką batalią o człowieka” (nr 13).

Podejmując temat patriotyzmu jako miłości do ojczyzny, która jest nakazem sumienia i poczucia powinności, odmiennego od doznań emocjonalnych, postuluje się należyte wychowanie. Wymóg ten dotyczy zwłaszcza młodych, wchodzących dopiero w życie społeczne. Rolę pierwszych nauczycieli miłości ojczyzny spełniają przede wszystkim rodzice. Dom rodzinny ma być naturalnym miejscem spotkania dziecka z treściami narodowymi i religijnymi, zaś w tym dziele rodzinę powinni wspierać nauczyciele i duchowni. „Tylko wspólny wysiłek, podjęty w imię lepszej przyszłości dla całego narodu, może przynieść oczekiwane efekty. Patriotyzm stanowi ogromną moc jednoczącą naród oraz doskonali życie wspólnotowe. Jest sposobem wyjścia z egoizmu jednostkowego lub grupowego w kierunku dobra wspólnego większej społeczności” (nr 19). Bardzo pięknie jest ukazana pedagogika patriotyzmu (por. nr 21). Przekaźnikiem ważnych wartości narodowych jest historia.

Przechodząc do omówienia etycznych standardów w życiu politycznym, dokument przypomina definicję polityki jako roztropnej troski o dobro wspólne. „Oznacza to, że polityka nie może być uprawiana z myślą o dobru jedynie określonej partii politycznej czy grupy interesu, ale powinna mieć w centrum uwagi dobro całej społeczności. Troski o dobro wspólne nie można zastąpić troską o popularność partii politycznych w sondażach. W imię tej taniej popularności podejmowane są decyzje, które skazują przyszłe pokolenia na biedę. Należy pamiętać, że troska o dobro wspólne nie obejmuje tylko obecnie żyjących, ale dotyczy solidarności z przyszłymi pokoleniami Polaków”(nr 24). Oczywiście ze względu na różny sposób rozumienia i interpretowania dobra wspólnego przypomina się, iż jest ono sumą tych wszystkich warunków życia społecznego, dzięki którym ludzie, rodziny i grupy społeczne mogą w pełniejszy i szybszy sposób osiągnąć swoją własną doskonałość. Polityk i państwowiec to ten, który traktuję swoją działalność jako służbę: dba o dobry stan i długofalowy rozwój gospodarki, wspiera rozwój polskich przedsiębiorstw, szczególnie w ich ekspansji na rynki zagraniczne, chroni własność prywatną, tworzy i realizuje rzetelny program polityki rodzinnej, społecznej i zdrowotnej, uczestniczy w sprzyjających rozwojowi relacjach z innymi krajami, itp. Przy okazji biskupi przypominają wszystkim politykom, iż oczekuje się od nich zdecydowanego przezwyciężenia takich pokus, jak nieuczciwość, korupcja, kłamstwo, wykorzystywanie dóbr publicznych do wzbogacenia niewielkiej grupy osób, stosowanie nieetycznych środków w celu zdobycia, utrzymania bądź powiększania władzy za wszelką cenę. Poddają zdecydowanej krytyce język sporu politycznego, pełen agresji i wzajemnych oskarżeń, nierzadko posługujący się kpiną, drwiną i wulgaryzmami. Moralna dyskredytacja, rzucanie podejrzeń i brak szacunku dla przeciwnika politycznego staje się powszechną praktyką. Poważny niepokój budzi także wzmagający się atak na Kościół katolicki niejednokrotnie w celu zbicia kapitału politycznego. Ośmieszanie Kościoła, jego nauczania i działalności, niesprawiedliwe oskarżanie i daleko idąca świadoma manipulacja opinią publiczną w celu szerzenia antyklerykalizmu, to działania nieetyczne, niepokojące i szkodliwe. W naszym życiu politycznym model „przyjaciel – wróg” z etycznego punktu widzenia jest nie do przyjęcia. Negatywnie oddziałuje na obywateli, zniechęca do udziału w życiu politycznym i powoduje powstawanie podziałów opartych na głębokiej wzajemnej niechęci. Jest to działanie godzące w dobro wspólne naszej ojczyzny.

W rozważaniach na temat działalności gospodarczej przytacza się podstawowe twierdzenie nauczania społecznego Kościoła, iż „zasadą, podmiotem i celem wszystkich instytucji społecznych jest i powinna być osoba ludzka […]”. W Polsce istnieje niebezpieczeństwo ciągłego rozpowszechniania się ideologii wolnorynkowego kapitalizmu w formie radykalnej. Rzeczą niepokojącą jest to, że centralną pozycję w życiu gospodarczym, w miejsce człowieka, zajął pieniądz. Olbrzymia żądza pieniędzy, i to takich, których człowiek nie jest w stanie wydać w ciągu swojego życia, jest jednym z powodów obecnego kryzysu gospodarczego. W tej sytuacji ważną rolę odgrywa to, jak dobre i sprawne jest państwo. Państwo powinno chronić prawa ludzkie w dziedzinie gospodarczej, a centralna pozycja człowieka domaga się, by ekonomia i finanse, jako narzędzia w służbie człowieka, wykorzystywane były w sposób etyczny (nr 33). Biskupi zajmują się również  bardziej szczegółowymi  zagadnieniami, takimi jak: pracodawca i przedsiębiorca, pracownik, nowa ekonomia, wieś jako szczególne wyzwanie i migracja.

Ostatnim tematem podjętym w dokumencie są media jako jedno z istotnych wyzwań w przestrzeni społecznej. W świecie cyfrowego obiegu informacji Kościół dostrzega zarówno szanse, jak i zagrożenia. Środki masowego przekazu mogą być użyte w dobrych, jak i złych celach, przyczyniać się zarówno do rozwoju człowieka i społeczeństwa, jak i do ich degradacji. Autorzy dokumentu, pod adresem funkcjonowania i przekazu najbardziej opiniotwórczych mediów, zgłaszają liczne uwagi. Za niepokojące zjawiska uznają traktowanie emitowanych treści w kategoriach towaru oraz częste manipulacje, takie jak: operowanie półprawdą, pomijanie faktów niewygodnych, przemilczenia, selektywne podejście do informacji i stronniczość. Media winny służyć przede wszystkim ich odbiorcom, gdyż to oni mają prawo do „poznania obiektywnego obrazu rzeczywistości, a nie jego karykatury, której źródłem są poglądy polityczne dziennikarza, polityka albo wydawcy. Potrzebujemy zatem dziennikarzy, którzy potrafią zdobyć informacje, zweryfikować je i w sposób obiektywny przekazać społeczeństwu. Nie godzimy się na taki warsztat pracy dziennikarskiej, który kreuje rzeczywistość, zamiast ją relacjonować, komentować, wyjaśniać” (nr 49). Podstawową zasadą pracy dziennikarzy musi być prawda.

„W trosce o człowieka i dobro wspólne” jest rzeczową i dobrą syntezą nauczania społecznego Kościoła w aktualnej sytuacji polityczno-gospodarczej i kulturowej naszej ojczyzny. W kontekście święta pracy oraz rocznicy beatyfikacji Jana Pawła II, warto podjąć wysiłek jego dokładnego poznania. Napisany w sposób przejrzysty i komunikatywny nadaje się zarówno do indywidualnej, jak i wspólnej lektury w grupach parafialnych, wspólnotach, ruchach, stowarzyszeniach i duszpasterstwach naszej archidiecezji.

 

ks. Dariusz Wojtecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *