Kontakt | | | |

Bądźcie odpowiedzialni za ład społeczny i moralny, ład myśli i uczuć, odpowiedzialni za przyjęte na siebie obowiązki, za miejsce, jakie zajmujecie w ojczyźnie, w narodzie, w państwie, w życiu zawodowym. Tą drogą idzie się do wielkości.
Stefan Kardynał Wyszyński, Prymas Polski

Nauczanie społeczne Kościoła narzędziem ewangelizacji i promocji rodziny

Ks. Dariusz Wojtecki

UKSW (WSR) Warszawa

Nauczanie społeczne Kościoła narzędziem ewangelizacji i promocji rodziny

W świecie, w którym żyjemy, w sposób oczywisty można zauważyć, iż rodzina w ponowoczesnym kontekście podlega negatywnym i przeciwnym jej oddziaływaniom, wiodącym do jej przemodelowania, osłabienia i rozbicia, co niesie poważne konsekwencje dla życia społecznego, gospodarczego i politycznego. Z jednej strony istnieją różne prądy kulturowe o podłożu indywidualistycznym i liberalnym, które dążą do traktowania rodziny jako środowiska wyłącznie prywatnych relacji, przez co zostaje ona pozbawiona swej istoty, ponieważ jej fundament upatruje się wyłącznie w konsensusie, konwencji i źle ukierunkowanej wolności. W rezultacie rodzina jest poddawana arbitralnym sądom jednostek, uwarunkowaniom kulturowym i rozstrzygnięciom systemów polityczno-prawnych. To z kolei podważa jej całościową tożsamość, społeczne obywatelstwo i podmiotowość. Z drugiej strony związki faktyczne i partnerskie poszukują szerokiego społecznego uznania z ochroną publiczno-prawną włącznie. Nie ma dziś bowiem kulturowej jedności, stąd brak też jednomyślności w kwestii modelu społeczeństwa, którego fundamentem jest rodzina oparta na małżeństwie, na stabilnym i trwałym, nastawionym na płodność związku kobiety i mężczyzny[1].

 

Kościół katolicki w swoim nauczaniu społecznym uznaje i podkreśla znaczenie i nieodzowne miejsce rodziny w życiu człowieka i społeczeństwa. Teza ta jest konsekwencją rozumienia istoty, celów i zadań małżeństwa i rodziny. W myśli społecznej Kościoła rodzina jest postrzegana i interpretowana jako rzeczywistość fundamentalna, etyczno-moralna i religijna, a nie tylko czysto biologiczna, socjologiczna, psychologiczna, etnologiczna czy kulturowa. Jest podstawową i żywotną komórką społeczną. W takim ujęciu rodzina jest społecznością naturalną, gdyż sama natura domaga się jej istnienia, ale też społecznością konieczną, gdyż bez niej nie może być odpowiedzialnie przekazywane życie i zachowywany rodzaj ludzki[2].

Misją Kościoła jest głoszenie Ewangelii. Nauka społeczna Kościoła wyrasta z Ewangelii i chce służyć człowiekowi w takim budowaniu i organizowaniu rzeczywistości ziemskich, aby w pełni odpowiadały jego godności i gwarantowały przynależne mu prawa. Wybierając z bogatego przesłania nauczania Kościoła na temat rodziny jeden krąg odniesień: rodzina – życie społeczne, zostaną podjęte w niniejszym artykule niektóre jego aspekty. Nie ulega wątpliwości, że rodzina stanowi – i powinna wciąż stanowić – fundament życia społecznego. Dokumenty społeczne są integralną częścią prowadzonego przez Kościół dzieła ewangelizacji. Wynika stąd, że „nauka społeczna ma sama w sobie wartość narzędzia ewangelizacji: jako taka głosi ona Boga i tajemnicę zbawienia w Chrystusie każdemu człowiekowi i z tej samej racji objawia człowieka samemu sobie. W tym świetle – i wyłącznie w tym – podejmuje inne zagadnienia, takie jak prawa każdego człowieka […], rodzina i wychowanie, powinności państwa, ustrój społeczności narodowej i międzynarodowej, życie gospodarcze, kultura, wojna i pokój, szacunek dla życia od chwili poczęcia aż do śmierci”[3].

1. Rodzina w porządku stworzenia i odkupienia

Rodzina jest jednym z centralnych tematów nauczania społecznego Kościoła nie z jakiegoś apriorycznego albo ideologicznego wyboru, tylko z racji osób, które się na nią składają, stanowi jakby źródło, z którego czerpie energię i sens całość społeczności. W kulturze ponowoczesnej, z racji zarówno ideologicznych jak i epistemologicznych i metodologicznych, nie ujmuje się rodziny w całym jej bogactwie. Brak adekwatnych narzędzi poznawczych w postaci przede wszystkim całościowej antropologii, nie pozwala na przezwyciężenie poglądów, które pomniejszają rodzinę samą w sobie i w aspekcie społecznym.

Wskazując na główne treści społecznego nauczania Kościoła o rodzinie, należy uwzględnić podwójną perspektywę: porządku stworzenia i porządku odkupienia. W rzeczywistości te dwa porządki są nierozdzielne i w jednym na mocy transcendencji zawiera się drugi. To, co twierdzi się o rodzinie w perspektywie stworzenia i od strony rozumu, nie stoi w sprzeczności z tym, co o niej mówią Objawienie i wiara. Raczej należy sądzić, że zyskuje potwierdzenie swej autonomii i swych praw – ustanowionych ostatecznie przez Stwórcę – gdy zostaje przemieniona, umocniona i podniesiona przez zbawcze dzieło Jezusa Chrystusa.

 

1.1.  Antropologiczna prawda o małżeństwie i rodzinie

W nauce Kościoła dotyczącej małżeństwa i rodziny, należy zwrócić uwagę na jej punkt wyjścia, którym jest wskazanie na główną perspektywę religijną. Stanowi ją zamysł Boży względem małżeństwa i rodziny, w którym tkwi istota godności[4]. Chociaż małżeństwo i rodzina mają charakter społeczny, to jednak ich podstawą jest osoba ludzka. Dokumenty Kościoła wciąż odwołują się do antropologii personalistycznej, wychodząc od pytania: kim jest człowiek? Dopiero w tym kontekście ukazują, czym jest małżeństwo i rodzina oraz jakie są jej funkcje i zadania. Na szczególną uwagę zasługuje antropologia Jana Pawła II, a to ze względu na swój biblijny charakter oraz szerokie odniesienie do Soboru Watykańskiego II[5].

Człowiek, ponieważ został stworzony na obraz samego Boga, posiada godność osoby: nie jest tylko czymś, ale kimś. Godność ta ma podstawę w stworzeniu jej na obraz i podobieństwo Boże. Prawa człowieka biorą się nie z tego, co ze swoich praw ustąpi osobie państwo, ale z pierwotnego faktu stworzenia, z zamierzonej przez Boga ostatecznej formy człowieka. Stąd poszanowanie niezbywalnych praw osoby ludzkiej leży u podstaw wszystkiego. Prawo naturalne, obecne w sercu każdego człowieka, jest uniwersalne w swoich przepisach i jego władza rozciąga się na wszystkich ludzi. Wyraża ono godność osoby i określa podstawę jej fundamentalnych praw i obowiązków[6].

Kościół w swoim nauczaniu społecznym w żaden sposób nie utożsamia się ze wspólnotą polityczną ani nie wiąże się z żadnym systemem politycznym, ale jest znakiem i zabezpieczeniem transcendentnego charakteru osoby ludzkiej. Jednocześnie stawia diagnozę współczesności odnośnie nieodpowiedniej wizji człowieka, która jest jedną z najjaskrawszych słabości obecnej cywilizacji. Epoka, w której żyjemy, jest bez wątpienia epoką humanizmu i antropocentryzmu. Mimo to, paradoksalnie, jest ona również epoką poniżenia i najgłębszych utrapień człowieka, dotyczących jego tożsamości i przeznaczenia, epoką degradacji człowieka, deptania ludzkich wartości jak nigdy przedtem[7].

Godność człowieka domaga się całej prawdy o człowieku, w pełnym jego wymiarze, a już szczególnie w kontekście małżeństwa i rodziny jako podstawy życia społecznego. W perspektywie osoby ludzkiej i jej praw oraz zasady personalizmu chrześcijańskiego związek mężczyzny i kobiety odnajduje swoją godność, a rodzina właściwą jej trwałość. Dlatego też podkreśla się ogromne znaczenie jakie ma rodzina zarówno dla osoby, jak i dla społeczeństwa. W rodzinie jako tej szczególnej przestrzeni życia i miłości człowiek rodzi się i wzrasta, a społeczeństwo otrzymuje w darze nową osobę. Wzajemny dar z siebie mężczyzny i kobiety, zjednoczonych w małżeństwie, stwarza „środowisko życia, w którym dziecko może się urodzić i rozwijać swe możliwości, nabywać świadomość własnej godności i przygotować się do podjęcia swego jedynego i niepowtarzalnego przeznaczenia”[8]. W naturalnym klimacie przywiązania, jaki łączy członków rodziny, osoby są uznawane w swej integralności i stają się odpowiedzialne. Pierwszą i podstawową komórką ludzkiej ekologii jest rodzina, w której człowiek otrzymuje najszybciej decydujące wyobrażenia związane z prawdą i dobrem, uczy się, co to znaczy kochać i być kochanym, co znaczy konkretnie być osobą[9]. Jednocześnie rodzina, w której doświadcza się instynktu społecznego, wnosi swój jedyny i niezastąpiony wkład w dobro całego społeczeństwa. Rodzina jako wspólnota osób staje się równocześnie pierwszą ludzką społecznością[10].

 

1.2. Rodzina – komunią życia opartą na miłości

Rodzina, założona i ożywiana przez miłość, jest wspólnotą osób: mężczyzny i kobiety jako małżonków, rodziców, dzieci i krewnych. Jako taka zakłada komunię życia, która jest przede wszystkim komunią osób i zespołem relacji międzyosobowych – miłości oblubieńczej, ojcostwa, macierzyństwa, synostwa, braterstwa, solidarności międzypokoleniowej – poprzez które osoba ludzka jest wprowadzana w rodzinę ludzką i w rodzinę Bożą, którą jest Kościół. W rodzinie miłość, która jest jej wewnętrznym źródłem i trwałą siłą, która pozwala jej żyć i doskonalić się jako wspólnocie osób, wyraża się przez miłość małżeńską i miłość rodzicielską. Pierwsza poszerza się i dopełnia w drugiej, a najpełniejsza komunia rodziny ma swoje źródło w miłości i komunii małżeńskiej[11].

Rodzina w nauczaniu Kościoła przedstawia się jako przestrzeń tej komunii, tak ważnej i niezbędnej w coraz bardziej zindywidualizowanym społeczeństwie. To dzięki miłości, każda osoba, mężczyzna i kobieta, zostaje uznana, przyjęta i uszanowana w swojej godności. We wspólnocie życia opartej na miłości rodzą się relacje pełne bezinteresowności, która „szanując i umacniając we wszystkich i w każdym godność osobistą jako jedyną rację wartości, przybiera postać serdecznego otwarcia się, spotkania i dialogu, gotowości służenia, wielkoduszności i głębokiej solidarności[12]. Rodziny, które żyją w tym duchu, obnażają niedostatki i sprzeczności społeczeństwa kierującego się przeważnie kryteriami funkcjonalności i skuteczności. Rodzina, która żyje, tworząc każdego dnia sieć międzyosobowych relacji, „staje się pierwszą i niezastąpioną szkołą życia społecznego, przykładem oraz bodźcem dla szerszych kontaktów społecznych w duchu szacunku, sprawiedliwości, dialogu i miłości”[13].

Wobec społeczeństwa, które coraz bardziej zmierza do relatywizowania i banalizowania doświadczenia miłości, w obliczu teorii, które uważają tożsamość męską czy żeńską jedynie za wytwór kulturowy i społeczny, wobec plagi społecznej jaką są rozwody, „wolne związki”, czy też żądanie prawnego uznania związków homoseksualnych, wspólnota cywilna nie może pozostać obojętna. Konieczne jest, by władze publiczne „opierając się rozkładowym tendencjom w społeczeństwie, które są szkodliwe również dla godności, bezpieczeństwa i dobrobytu poszczególnych obywateli, starały się o to, by opinia publiczna nie była urabiana w sensie niedoceniania instytucjonalnej ważności małżeństwa i rodziny”[14].

Zadaniem wszystkich chrześcijan oraz tych ludzi, którym leży na sercu autentyczne dobro społeczeństwa, jest stanowcze potwierdzanie, że „rodzina, będąca czymś znacznie więcej niż tylko zwykłą jednostką prawną, społeczną czy ekonomiczną, stanowi wspólnotę miłości i solidarności, jedyną pod względem możliwości nauczania i przekazywania wartości kulturalnych, etycznych, społecznych, duchowych i religijnych, istotnych dla rozwoju i powodzenia własnych członków oraz społeczeństwa”[15].

 

1.3. Rodzina – społecznością naturalną i konieczną

Rodzina powstaje jako społeczność w momencie zawarcia paktu małżeńskiego, który wprowadza małżonków w trwałą komunię miłości i życia, a następnie dopełnia się w zrodzeniu i wychowaniu potomstwa. Rodzina zatem jest swoistego rodzaju społecznością naturalną i konieczną. Oznacza ona jedno my, nie jakkolwiek ustanowione i zawiązane, ale zorganizowane i przeżywane w sposób trwały, na zasadzie komunii miłości i życia, całości relacji przyporządkowanych do osiągnięcia podwójnego celu. Najpierw właściwego celu wspólnoty małżonków: miłości, wierności i trwałości związku aż do śmierci. Po drugie, celu społeczności rodzinnej, rodzicielskiej, jakim jest odpowiedzialna prokreacja i socjalizacja dzieci, swoista komunia pokoleń, która zapewnia pomyślność i wzrastanie każdej osobie[16].

Rodzina jest wspólnotą albo społecznością naturalną rozumianą nie w sensie natury fizycznej czy biologicznej bytu żyjącego, ale ze względu na społeczną naturę człowieka, będącego jednością duszy i ciała, wewnętrznie relacyjnym i otwartym na Transcendencję. Jest jednością naturalną, o ile nie jest wytworzona sztucznie, o ile jest czymś więcej aniżeli rzeczywistością konsensualną. Nie jest przecież w całości wytworem człowieka, efektem kontraktu, chociaż u jej początku jest decyzja mężczyzny i kobiety miłowania się, dawania siebie i otrzymywania, bycia dla drugiego w trwałej wierności i solidarności. Społeczny byt rodziny zawiera w sobie takie elementy konstytutywne, które nie zależą zasadniczo i ostatecznie od woli ludzkiej[17]. W konstytucję bytu rodziny wchodzą elementy zależne od Boga, który stwarzając mężczyznę i kobietę na swój obraz i podobieństwo, przeznaczył ich do dialogu, wymiany daru, wzajemnej komunikacji, pomocy, komunii życia i miłości. Inaczej mówiąc, rodzina jest społecznością naturalną, gdyż bierze się z człowieka, należy do człowieka i jest dla człowieka, jakiego Bóg stworzył i odkupił.

Z filozoficznego i socjologicznego punktu widzenia, rodzina w rozumieniu Kościoła jest też społecznością konieczną. Jest najbardziej konieczna ze wszystkich innych społeczności, takich jak społeczność cywilna i religijna, gdyż jest pierwszym i podstawowym wyrazem natury społecznej człowieka, gdyż w rodzinie rodzi się i jest pielęgnowane życie ludzkie. Rodzina jest pierwszym miejscem, gdzie zaspokajane są pierwsze i podstawowe potrzeby, w którym wychowuje się cały człowiek zarówno jako członek rodziny, jak też jako członek społeczności cywilnej i religijnej. Rodzina jest społecznością konieczną jako sanktuarium życia i wychowawczyni człowieka, ponieważ w niej w sposób jedyny, niepowtarzalny i niezastąpiony odbywa się proces poczęcia, narodzin, personalizacji i socjalizacji człowieka[18].

 

1.4. Wspólnota małżeństwa i rodziny żywym odbiciem miłości Chrystusa do Kościoła

Porządek nadprzyrodzony ma swój początek, źródło i zasadę w Jezusie Chrystusie. Syn Boży stał się człowiekiem, urodził się i żył w określonej rodzinie, przyjmując znamionujące ją cechy, i nadał najwyższą godność instytucji małżeństwa, ustanawiając je sakramentem nowego przymierza (por. Mt 19, 3-9). W tej perspektywie związek mężczyzny i kobiety odnajduje swoją godność, a rodzina właściwą jej trwałość[19]. Według porządku odkupienia rodzina jest wszystkim tym, czym jest w porządku stworzenia, ale umocnionym i podniesionym, czyli przeżywanym w sposób ontologicznie i egzystencjalnie odmienny, jakościowo wyższy i nadprzyrodzony. Komunia między Bogiem i ludźmi znajduje swoje ostateczne wypełnienie w Jezusie Chrystusie, który z miłości do ludzkości oddaje się jako Zbawiciel, jednocząc ją w swoim ciele. Objawia w ten sposób pierwotną prawdę o małżeństwie i dzięki sakramentalnej łasce uzdalnia go do urzeczywistnianie tej prawdy. Małżeństwo ochrzczone staje się rzeczywistym znakiem Nowego i Wiecznego Przymierza, zawartego w ofierze Chrystusa. Miłość małżeńska osiąga tę pełnię, której jest wewnętrznie podporządkowana poprzez szczególny sposób, w jaki małżonkowie uczestniczą i są powołani do przeżywania samej miłości Chrystusa, ofiarującego się na krzyżu[20].

W miłości Chrystusa, która jest trynitarnym życiem udzielonym ludzkości, również wspólnota rodzinna zostaje potwierdzona, oczyszczona i podniesiona. Ta nowa komunia miłości w rodzinie, pozwala na wypełnienie pierwotnego zamiaru Boga wobec rodziny i czyni ją widzialnym znakiem miłości Trójcy Przenajświętszej. Ta nowa oryginalna komunia, zagrożona przez egoizm, napięcia, niezgodę, odnawia się przez sakrament pojednania i znajduje pokarm w uczcie eucharystycznej. Dzięki temu rodzina buduje Kościół i służy społeczeństwu[21].

 

2. Rodzina fundamentem życia społecznego

Sobór Watykański II podkreśla, że „głęboka wspólnota życia i miłości małżeńskiej ustanowiona przez Stwórcę i unormowana Jego prawami, zawiązuje się przez przymierze małżeńskie, czyli przez nieodwołalną osobistą zgodę. W ten sposób aktem osobowym, przez który małżonkowie wzajemnie się sobie oddają i przyjmują, powstaje z woli Bożej instytucja trwała także wobec społeczeństwa […]. Rodzina jako szkoła bogatszego człowieczeństwa […], w której różne pokolenia spotykają się i pomagają sobie wzajemnie w osiąganiu pełniejszej mądrości życiowej oraz w godzeniu praw poszczególnych osób z wymaganiami życia społecznego, jest fundamentem społeczeństwa. Dlatego wszyscy, którzy mają wpływ na wspólnoty i grupy społeczne, winni przyczyniać się skutecznie do podnoszenia małżeństwa i rodziny. Władza państwowa niech uważa za swoją świętą powinność uznawanie prawdziwej natury tych instytucji, ochronę ich i popieranie, strzeżenie moralności publicznej i sprzyjanie dobrobytowi domowemu. Należy zabezpieczyć prawa rodziców do rodzenia potomstwa i wychowywania go na łonie rodziny. Niech przez przewidujące ustawodawstwo i różne poczynania doznają opieki oraz stosownej pomocy również ci, którzy niestety pozbawieni są dobrodziejstwa rodziny”[22].

Każde społeczeństwo, aby przetrwać i móc się rozwijać, musi spełnić pięć podstawowych warunków: zachować minimum społecznego ładu, zaspokoić podstawowe potrzeby swoich członków, wypełnić luki spowodowane przez śmierć swoich członków, przekazać dzieciom i młodzieży swoją kulturę oraz mieć system obrzędowy do okresowego reafirmowania własnego systemu wartości. Rodzina jest fundamentem społeczeństwa dlatego, że w niej realizują się dwa z wyżej wspomnianych warunków: dzięki prokreacyjnej funkcji rodziny, ma miejsce wypełnianie luk, spowodowanych przez śmierć jednostek, należących do danego społeczeństwa i w niej dokonuje się socjalizacja, tj. przekazywanie kultury tegoż społeczeństwa nowemu pokoleniu. Rodzina, spełniająca funkcję prokreacyjną, jest jedynym społecznie uznanym środowiskiem rodzenia dzieci. I chociaż dzieci rodzą się niekiedy poza grupą rodzinną, to jednak nie jest to społecznie uznany sposób. Jednocześnie rodzina, będąc naturalną grupą społeczną o szczególnym charakterze, jest też najefektywniejszym podmiotem socjalizującym. Natura więc i charakter rodziny czynią ją najwłaściwszym środowiskiem wychowywania dzieci, a więc przygotowania do życia w społeczeństwie. Od tego przygotowania zależy nie tylko los jednostek, ale i całego społeczeństwa[23].

Rodzina jest też fundamentem społeczeństwa dlatego, że otwiera i uwrażliwia człowieka na innych członków rodziny, a przez to pośrednio na całe życie społeczne. W rodzinie człowiek uczy się bezinteresowności, poświęcenia, solidarności, współpracy i innych cech, które są konieczne do życia w społeczeństwie. Rodzina „staje się pierwszą i niezastąpioną szkołą życia społecznego, przykładem oraz bodźcem do szerszych kontaktów społecznych w duchu szacunku, dialogu i miłości”[24]. W tym też sensie rodzina staje się pomostem pomiędzy jednostką a społeczeństwem i jego fundamentem.

 

2.1. Rodzina – społecznością i instytucją

Przez instytucję rodziny rozumie się zbiór norm: obyczajów, praw, zwyczajów, wartości i przepisów odnoszących się do prokreacji, socjalizacji i do funkcji miłości w danym społeczeństwie. Jako instytucja, rodzina ma charakter trwały i uniwersalny, tak w przestrzeni, jak i w czasie. Nie oznacza to jednak, że treść tych norm w każdym społeczeństwie jest jednakowa. Instytucjonalne spojrzenie na rodzinę mieści w sobie system wartości, normy i przepisy regulujące zachowanie się tak jednostek w grupie rodzinnej, jak i całej grupy. Do instytucjonalnego wymiaru rodziny należą: uznane społecznie formy wyboru partnera łącznie z przepisami regulującymi, kto nim może być, wymagany wiek do ważnego zawarcia małżeństwa, wymagane formy zawarcia małżeństwa czy ewentualnego jego rozwiązania oraz przepisy, regulujące liczbę partnerów w małżeństwie i pokoleń w rodzinie. Szczególnie ważnym wymiarem instytucjonalnego spojrzenia na rodzinę są instytucjonalne funkcje rodziny: prokreacja – zrodzenie potomstwa, socjalizacja – przekazanie dziecku stylu życia społeczeństwa oraz funkcja miłości – regulująca partnerskie współżycie małżonków[25].

Wewnętrznym wymogiem rodziny, zbudowanej na całkowitej i wiernej miłości małżeńskiej, jest bycie instytucją, czyli trwałym zespołem relacji, odpowiednio ukształtowanym i ukierunkowanym w swoim własnym obrębie i w kontakcie z resztą społeczeństwa. Przez sieć relacji ze światem zewnętrznym, istotnych dla dopełnienia socjalizacji jej członków, rodzina spełnia funkcję potrójnego pośredniczenia: między jednostką i społeczeństwem, między naturą i kulturą, między sferą prywatną i sferą publiczną[26].

 

2.2. Suwerenność społeczna rodziny

W zestawieniu ze społeczeństwem cywilnym w ogólności, ale także z państwem i wszystkimi innymi społecznościami, rodzina jest społecznością pierwotną, czyli nie wywodzącą się z nich co do swego bytu i celu. „Należy podkreślić pierwszeństwo rodziny przed społeczeństwem i państwem. Rodzina bowiem, choćby w swojej roli prokreacyjnej, jest istotnym warunkiem ich istnienia. W innych spełnianych przez nią funkcjach na rzecz rozwoju i powodzenia każdego z jej członków, pod względem znaczenia i wartości, poprzedza ona funkcje, jakie powinny spełniać społeczeństwo i państwo. Rodzina, podmiot posiadający nienaruszalne prawa, znajduje swoje uwierzytelnienie w ludzkiej naturze, a nie w uznaniu przez państwo. Nie istnieje ona zatem dla społeczeństwa i dla państwa, ale społeczeństwo i państwo istnieją dla rodziny”[27].

Rodzina jest także autonomiczna względem innych społeczności. Jej pierwszeństwo i ontologiczna autonomia biorą się ostatecznie z tego, że otrzymuje ona istnienie i cele od tworzących bezpośrednio ją osób. Zatem istota i cele rodziny nie wynikają z rozwinięcia istoty i celów innych społeczności. Kościół stale naucza, że ma ona własne istnienie oraz własną podmiotowość społeczną i prawną. „Każdy model społeczny, który chce służyć dobru człowieka, nie może pomijać centralnego znaczenia i odpowiedzialności społecznej rodziny. Natomiast społeczeństwo i państwo w swoich relacjach z rodziną mają obowiązek przestrzegać zasady pomocniczości. Na mocy tej zasady władze publiczne nie powinny pozbawiać rodziny tych zadań, które równie dobrze może ona spełniać sama lub w dobrowolnym zrzeszeniu z innymi rodzinami; z drugiej strony, te same władze zobowiązane są wspierać rodzinę, zapewniając jej wszelką niezbędną pomoc, by we właściwy sposób mogła podejmować wszystkie swoje odpowiedzialne zadania”[28]. Dla naświetlenia autonomii rodziny, której nie wolno deptać ani ograniczać, mówi się wprost o suwerenności rodziny, będącej podmiotem praw i obowiązków. Prawna autonomia i podmiotowość rodziny sprawia, że powinna ona mieć pierwszeństwo wobec pozytywnego prawodawstwa państwowego. Adhortacja Familiaris consortio podaje wykaz praw rodziny sformułowanych przez papieży, a Stolica Apostolska na jej podstawie opracowała obszerniejszą i bardziej szczegółową listę praw w dokumencie Karta Praw Rodziny.

 

2.4. Postulat społecznej i politycznej promocji rodziny

Podstawowym warunkiem właściwej i konstruktywnej relacji między rodziną a społeczeństwem jest uznanie podmiotowości i społecznego priorytetu rodziny. „Przed społeczeństwem ten wewnętrzny związek stawia również wymaganie niezaniedbywania podstawowego zadania, którym jest okazywanie rodzinie szacunku i poparcia”[29]. Społeczeństwo, a szczególnie instytucje państwowe – w poszanowaniu wiodącej roli i „pierwszeństwa” rodziny – powołane są do zapewniania i popierania naturalnej tożsamości życia rodzinnego, a także unikania i zwalczania tego wszystkiego, co ją zafałszowuje i rani. Służba społeczeństwa na rzecz rodziny znajduje swój konkretny wyraz w uznaniu, poszanowaniu i promowaniu praw rodziny. Wymaga to realizacji autentycznej i skutecznej polityki rodzinnej oraz podejmowania określonych działań, zdolnych do zaspokajania potrzeb wynikających z praw rodziny. W tym sensie konieczne jest spełnienie podstawowego wymogu, istotnego i nieodzownego, jakim jest uznanie tożsamości rodziny, naturalnej społeczności, opartej na małżeństwie; uznanie, które niesie ze sobą ochronę, dowartościowanie i wspieranie tejże tożsamości[30].

Jednym ze znamiennych przejawów stosunku nauczania społecznego Kościoła do rodziny było stwierdzenie Jana Pawła II, że „polityka rodzinna musi być filarem i motorem wszelkiej polityki społecznej”[31]. Stwierdzenie to stawia w obliczu pytania – czy intencją Jana Pawła II było wyłącznie pragnienie wyrażenia opinii, że polityka rodzinna ma bardzo duże, wręcz podstawowe i fundamentalne znaczenie dla polityki społecznej. W pierwszym momencie można odnieść takie wrażenie, ale w ślad za nim pojawia się obawa, że jest ono powierzchowne i poważnie zubożające treść cytowanego fragmentu encykliki. Pozostaje zatem założyć, że oba terminy – filar i motor – zostały zastosowane w celu bardziej precyzyjnego i ścisłego określenia dwu istotnych aspektów znaczenia polityki rodzinnej dla polityki społecznej. Polityka rodzinna dla polityki społecznej jest dokładnie tym samym, czym jest filar dla jakiegoś obiektu budowlanego – podporą dźwigającą całość konstrukcji i podtrzymującą jej całościowy, planowy i funkcjonalny charakter. Polityka rodzinna jest też dokładnie tym samym, czym napęd dla jakiejś większej konstrukcji – urządzeniem wprowadzającym tę konstrukcję w ruch, mechanizmem powodującym jej działanie. Polityka społeczna jest „konstrukcją” dużą, obejmującą szereg różnych elementów: politykę ekonomiczną i demograficzną, politykę w zakresie ochrony zdrowia, politykę zatrudnienia i płac, politykę mieszkaniową, politykę kulturalną, politykę oświatowo-wychowawczą. Konstrukcja, jaką stanowi polityka społeczna, zawiera nie tylko całościowy obraz sytuacji człowieka w społeczeństwie i problemów oczekujących na rozwiązanie, ale przede wszystkim całościowy program wielokierunkowej działalności rządu i różnych jego instytucji, samorządu i organizacji pozarządowych. Musi ona posiadać jakiś fundament, oparcie, filar, który podtrzymywałby integralność tego programu, zespalał go w zwartą całość, nadawał mu głębszy sens, a tym samym wyposażał go w motywację stanowiącą o potencjale jego wewnętrznego dynamizmu. Można się, oczywiście, zastanawiać, jaki charakter winien posiadać filar, na którym należałoby oprzeć politykę społeczną. Ale ostateczny wynik owej refleksji będzie ciągle ten sam: rolę takiego filaru może i powinna pełnić polityka rodzinna, polityka nastawiona na dobro rodziny, na zapewnienie jej środków do codziennego bytowania i rozwoju. Ten filar nie jest wymyślony, ale oparty na pewnej istotnej prawdzie o człowieku, zgodnie z którą sens swego życia zarówno jednostkowego jak i wspólnotowego w obrębie narodu, społeczeństwa i państwa, wiąże w pierwszym rzędzie z rodziną. Ona stanowi główny motyw jego życia, pracy i postępowania[32]. Oto przesłanki, z powodu których polityka społeczna musi być nie tylko filarem, ale także motorem polityki społecznej. Zadaniem polityki rodzinnej wobec polityki społecznej jest, nie tylko jej zespalanie i podtrzymywanie całościowego jej charakteru oraz wyposażanie jej w motywację stanowiącą o powstawaniu jej wewnętrznego dynamizmu, ale również bycie główną siłą motoryczną, siłą pobudzającą i skłaniającą ludzi do uczestnictwa w realizacji celów i zadań polityki społecznej, a cały jej system do sprawnego funkcjonowania. Wydaje się, że to wszystko stanowi o głębokiej trafności i treści stwierdzenia, że polityka rodzinna winna być filarem i motorem wszelkiej polityki społecznej[33].

Rzeczywiste uznanie przez instytucje cywilne i państwo pierwszeństwa rodziny przed każdą inną wspólnotą i przed samą rzeczywistością państwową, będzie niosło ze sobą przezwyciężenie koncepcji czysto indywidualistycznych i przyjęcie wymiaru rodzinnego jako nieodzownej perspektywy kulturalnej i politycznej w postrzeganiu osób. Perspektywa ta umożliwia bowiem wypracowanie kryteriów normatywnych w celu właściwego rozwiązania różnych problemów społecznych, gdyż osoby nie mogą być postrzegane tylko jednostkowo, ale także w powiązaniu ze społecznościami rodzinnymi, w które są włączone i z których specyficznych cech oraz wymogów trzeba sobie należycie zdawać sprawę[34].

***

Papież Benedykt XVI przy każdej okazji zachęca do aktywnego i świadomego włączenia się w dzieło ewangelizacji i promocji człowieka. Wszystko po to, by „poświęcić wszystkie siły nowej ewangelizacji, zwłaszcza w tych krajach, gdzie Ewangelia została zapomniana albo spotyka się z rozpowszechniona obojętnością z powodu szerzącego się sekularyzmu”[35]. Papież przypomina, że „wszędzie i zawsze” Kościół ma za zadanie głosić Ewangelię Jezusa Chrystusa. Misja ta przybiera różne formy, zależnie od okoliczności. W naszych czasach musi się ona zmierzyć ze zjawiskiem odchodzenia od wiary, które przejawia się coraz bardziej w społeczeństwach od wielu stuleci przenikniętych Ewangelią. Papież w swoich wypowiedziach podkreśla różne czynniki, które mogły doprowadzić do zaniku wrażliwości na obecność Boga w świecie. Chodzi tu o procesy trwające od dawna. Poprzedni papieże byli ich w pełni świadomi i dlatego już Paweł VI apelował do Kościoła o kompleksową ewangelizację oddalającego się od chrześcijaństwa świata. Dla Jana Pawła II nowa ewangelizacja była jednym z najważniejszych elementów jego posługi.

Narzędziem, którym Kościół posługuje się realizując program „nowej ewangelizacji” w życiu społecznym, w celu formowania „nowego człowieka”, promowania małżeństwa i rodziny oraz budowania „nowego społeczeństwa” jest – między innymi – jego nauka społeczna, zawierająca całokształt zasad, refleksji, kryteriów ocen i wytycznych działania. Kościół przypomina, że „nauka społeczna Kościoła nie jest jakąś trzecią drogą między liberalnym kapitalizmem i marksistowskim kolektywizmem, ani jakąś możliwą alternatywą innych, nie tak radykalnie przeciwstawnych wobec siebie rozwiązań, ale stanowi ona kategorię niezależną. Nie jest także ideologią, lecz dokładnym sformułowaniem wyników pogłębionej refleksji nad złożoną rzeczywistością ludzkiej egzystencji w społeczeństwie i w kontekście międzynarodowym, przeprowadzonej w świetle wiary i tradycji kościelnej. Jej podstawowym celem jest wyjaśnianie tej rzeczywistości poprzez badanie jej zgodności czy też niezgodności z nauką Ewangelii o człowieku i jego powołaniu doczesnym, a zarazem transcendentnym; zmierza zatem do ukierunkowania chrześcijańskiego postępowania […]. A ponieważ chodzi o naukę zmierzającą do kierowania postępowaniem człowieka, wynika z niej jako konsekwencja „zaangażowanie dla sprawiedliwości”, według roli, powołania i warunków każdego”[36].

Poznawanie nauki społecznej Kościoła, wraz z realizacją jej zasad w życiu społecznym w jego różnych obszarach: polityce, gospodarce, kulturze i życiu międzynarodowym; przepowiadanie ewangelicznej prawdy o godności i prawach każdego człowieka oraz dawanie świadectwa swoim życiem każdego dnia głoszonej przez Ewangelię prawdzie, to podstawowe sposoby realizacji nowej ewangelizacji. Program nowej ewangelizacji wzywający do ustawicznego nawracania się i samowychowania w ramach permanentnej formacji, broniąc każdego i całego człowieka przed wszelkimi formami redukcjonizmu, przyczynia się do promocji małżeństwa i rodziny, a ostatecznie do humanizacji stosunków społecznych[37].


[1] Por. P. Donati, Manuale di socjologia della famiglia, Roma-Bari 1998, s. 30.

[2] Por. H. Skorowski, Moralność społeczna. Wybrane zagadnienia z etyki społecznej, gospodarczej i politycznej, Warszawa 1996, s. 50; Cz. Strzeszewski, Katolicka nauka społeczna, Warszawa 1985, s. 398.

[3] Jan Paweł II, Encyklika Centesimus annus, 54; por. Jan Paweł II, Adhortacja Ecclesia in Europa, nr

90-96; tenże, Nauczanie społeczne Kościoła integralną częścią jego misji, Rzym 1996. Por. także: Nauki o rodzinie w służbie ewangelizacji, red. K. Majdański, Warszawa-Łomianki 1995; M. Chrząstowska, Dokumenty Magisterium Kościoła o roli rodziny w społeczeństwie, w: Rodzina-Etyka-Ekonomia, red. R. Horodeński, E. Ozorowski, Białystok 2005, s. 33-40.

[4] Por. K. Majdański, Wspólnota życia i miłości. Zamysł Boży o małżeństwie i rodzinie, Łomianki 2001; E. Ozorowski, Małżeństwo i rodzina w zamyśle Bożym, Warszawa 2009, s. 7-17.

[5] Por. Papieska Rada Iustitia et Pax, Kompendium nauki społecznej Kościoła [KNSK], Kielce 2005, nr 105-159; E. Ozorowski, Personalizm chrześcijański, „Rocznik Teologii Katolickiej UwB” 4 (2005) s. 7-17; S. Pyszka, Godność osoby ludzkiej jako podstawa nauczania społecznego Jana Pawła II, w: Testament społeczny Jana Pawła II, red. J. Kupny, M. Łuczak, Katowice 2006, s. 11-36.

[6] Por. Katechizm Kościoła Katolickiego, nr 1956; KNSK, nr 105-107; Zob. W. Szewczyk, Kim jest człowiek. Zarys antropologii filozoficznej, Tarnów 2000; J. Zabielski, Spór o człowieka we współczesnym świecie, Biblioteka wykładów otwartych z Katolickiej Nauki Społecznej, Białystok 2006.

[7] Por. S. Pyszka, dz. cyt., s. 12.

[8] Jan Paweł II, Encyklika Centesimus annus, nr 39.

[9] Por. tamże.

[10] Jan Paweł II, List do rodzin Gratissimam sane, nr 7. Na temat antropologicznej prawdy rodziny zob. J. Bajda, Powołanie małżeństwa i rodziny, Łomianki 2010, s. 354-367.

[11] Por. Jan Paweł II, Adhortacja Familiaris consortio, nr 15,18,21.

[12] Tamże, nr 43.

[13] Tamże.

[14] Tamże, nr 81.

[15] Stolica Apostolska, Karta Praw Rodziny, Preambuła, p. E; por. Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, Città del Vaticano 1986; E. Ozorowski, „Osoba – komunia” w nauczaniu Jana Pawła II, „Studia Teologiczne” 19 (2001), s. 43-58.

[16] Por. Jan Paweł II, List do rodzin, nr 10.

[17] Na przykład dzieci nie mogą decydować, czy będą mieć takich, a nie innych rodziców. Są wezwane do tego, by uznać takie datum, przyjąć je i przeżywać w wolności jako dar. Zob. M. Toso, Rodzina w oświetleniu nauki społecznej Kościoła, „Społeczeństwo” 14 (2004), nr 2, s. 254.

[18] Por. KNSK, nr 230-245; M. Toso, dz. cyt., s. 254-256.

[19] Święta Rodzina stanowi wzór życia rodzinnego: „Niech Nazaret nauczy nas, czym jest rodzina, jej wspólnota miłości, jej surowe i proste piękno, jej święty i jej nierozerwalny charakter. Uczmy się od Nazaretu, że wychowanie rodzinne jest drogie i niezastąpione, i że w sferze społecznej ma ono pierwszorzędne i niezrównane znaczenie (Paweł VI, Przemówienie w Nazarecie, 5 stycznia 1964 r.: AAS 56 (1964) 168; Liturgia godzin. Codzienna modlitwa Ludu Bożego, Poznań 1982, t. 1, s. 379-380.

[20] Por. Jan Paweł II, Adhortacja Familiaris consortio, nr 13; E. Ozorowski, Małżeństwo i rodzina w zamyśle Bożym, dz. cyt., s. 192-195.

[21] Por. Jan Paweł II, Adhortacja Familiaris consortio, nr 49-51,55-64.

[22] Sobór Watykański II, Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes, nr 48, 52.

[23] W. Majkowski, Rodzina. Fundament społeczeństwa, w: Słownik małżeństwa i rodziny, red. E. Ozorowski, Warszawa-Łomianki 1999, s. 391. Por. także: S. Stefanek, Rodzina podstawowym dobrem społeczeństwa, w: W służbie człowiekowi. Wykłady z katolickiej nauki społecznej, red. A. Skreczko, D. Wojtecki, Białystok 2005, s. 21-28.

[24] Jan Paweł II, Adhortacja Familiaris consortio, nr 43.

[25] Por. W. Majkowski, Rodzina między grupą a instytucją, w: Nauki o rodzinie, red. J. Kłys, Szczecin 1995, s. 82-95; F. Adamski, Rodzina. Wymiar społeczno-kuturowy, Kraków 2002, s. 27-33.

[26] Por. M. Toso, dz. cyt., s. 248.

[27] KNSK, nr 214.

[28] Tamże.

[29] Jan Paweł II, Adhortacja Familiaris consortio, nr 45.

[30] Por. KNSK, nr 252-253.

[31] Jan Paweł II, Encyklika Evangelium vitae, nr 91.

[32] Por. J.-D. Lecaillon, Rodzina źródłem dobrobytu, Warszawa 2001; J. Bichot, La politique familiale jeunesse, investissement, avenir, Cujas 1992; L. Dyczewski, Podstawy i postulaty polityki społecznej wobec rodziny, „Społeczeństwo” 7 (1997), nr 3, s. 311-326.

[33] Por. Konferencja Episkopatu Polski, Służyć prawdzie o małżeństwie i rodzinie, Warszawa 2009, nr 134-168; A. Scola, Nauka społeczna Kościoła o rodzinie, „Społeczeństwo” 18 (2008), nr 4-5, s. 500-501.

[34] Por. KNSK, nr 254.

[35] Stolica Apostolska 12 października 2010 r. opublikowała List Apostolski Benedykta XVI w formie motu proprio Ubicumque et semper, wraz z którym została ustanowiona nowa dykasteria Kurii Rzymskiej – Papieska Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Ojciec Święty wyznaczył nowej Radzie następujące zadania: pogłębienie znaczenia teologicznego i duszpasterskiego nowej ewangelizacji; krzewienie i sprzyjanie, w ścisłej współpracy z zainteresowanymi episkopatami studium, upowszechniania i realizacji magisterium papieskiego odnoszącego się do tematyki związanej z nową ewangelizacją; zaznajamianie i wspieranie inicjatyw związanych z nową ewangelizacją mające już miejsce w poszczególnych Kościołach partykularnych i promocja realizacji nowych, angażując także zakony oraz stowarzyszenia wiernych oraz nowe wspólnoty; studiowanie i sprzyjanie wykorzystywaniu nowoczesnych form komunikacji jako narzędzi nowej ewangelizacji; krzewienie używania Katechizmu Kościoła Katolickiego, jako istotnego i pełnego sformułowania treści wiary dla ludzi naszych czasów.

[36] Jan Paweł II, Encyklika Sollicitudo rei socialis, nr 41; por. także: Jan Paweł II, Adhortacja Ecclesia in Europa, nr 98; Benedykt XVI, Encyklika Caritas in veritate, nr 9.

[37] Do programów ważnych dla nowej ewangelizacji jak i wychowania społecznego w kontekście promocji rodziny, należy zaliczyć: cywilizację życia i miłości – jako program odnowy współczesnej cywilizacji; wyobraźnię miłosierdzia – jako odpowiedź na wielorakie formy współczesnego ubóstwa; preferencyjną opcję na rzecz ubogich – jako program wychowawczy dla polityków; oraz globalizację solidarności – jako odpowiedź na szereg problemów w zglobalizowanym świecie (por. M. Sztaba, Wychowanie społeczne w świetle nauczania Jana Pawła II. Rozprawa doktorska napisana pod kierunkiem ks. dr hab. M. Nowaka, KUL, Lublin 2010); A. Skreczko, Rodzina Bogiem silna, Białystok 2004, s. 155-252.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *